Niedawno wróciliśmy z Barcelony, więc czas na krótką relację.
Ponieważ główne koszty wyjazdu czyli przeloty i hotele wyniosły nas 0 zł (słownie zero złotych)
:) myślę, że warto napisać krótki wstęp jak udało się to zorganizować. Może komuś przyda się w trakcie planowania wyjazdu.
Pozostałe części będą dotyczyły zwiedzania Barcelony. Podzieliłem je mniej więcej tak: – Gaudi – wzgórze Montjuic i stadion CampNou – klasztor Montserrat – Barri Gotic, LaRambla, Barceloneta i ich okolice
Zazwyczaj robię mnostwo zdjęć, tu nie będę wszystkich wrzucał. Dla zainteresowanych więcej zdjęć na mojej stronie www.szkoda-czasu.pl
W Barcelonie spędziliśmy czas od 17 do 24 stycznia 2015 r. W sumie 7 noclegów. Pomysł w yjazdu pojawił się około rok temu w momencie kiedy znalazłem w sieci informację o kodzie zniżkowym do serwisu z noclegami airbnb (konkretnie info pojawiło się na główne stronie fly4free i jeszcze w jednym serwisie o tanim podróżowaniu). Kod obniżał cenę dowolnego noclegu o 300 zł. Ponieważ Justyna była w ciąży i wiedziałem, że nie będziemy do porodu nigdzie latać, zaplanowaliśmy pierwszą podróż samolotem na styczeń 2015r., ale w między czasie wybieraliśmy się samochodem na Białoruś. Ten wyjazd opisywałem tu na forum i na swojej stronie jakiś czas temu ( Mińsk cz.1, Mińsk cz.2, Mińsk cz.3, Mir i Nieśwież ).
Szybko po pojawieniu się kodu zniżkowego (trzeba się śpieszyć z rezerwacjami, ponieważ kody zazwyczaj przestają działać po 2-3 godzinach) zarezerwowałem nocleg na 3 noce w Barcelonie w naszym terminie wyjazdu. Koszt noclegu to 300 zł. Jednak został obniżony kodem promocyjnym do 0 zł.
Osobiście bardzo polecam noclegi z rodzaju Airbnb. Mieszka się wśród „tubylców”. Można wtedy w 100 % poczuć klimat danego miejsca.
Kolejny etap to rezerwacja lotów. Nie były one jednak jeszcze dostępne na stronach tanich linii lotniczych. Loty w odpowiedniej dla nas cenie pojawiły się dopiero przed wakacjami. Oczywiście można było czekać na jeszcze tańsze loty np. do listopada-grudnia jednak nie chcieliśmy ryzykować. Kupiliśmy bilety Wizzair’em z lotniska Warszawa Okęcie na lotnisko Barcelona El Prat w cenie 240 zł za osobę. Nasz koszt to również 0 zł ponieważ zapłaciłem za bilety punktami uzbieranymi na karcie Wizz Air MasterCard (nie będę się rozpisywał o szczegółach tej karty. Napiszę tylko, że jak ktoś przestrzega kilku podstawowych zasad to używanie karty jest bezkosztowe. Wystarczy spłacać ją terminowo. Na tej stronie więcej informacji o karcie.
Loty w tej cenie jednak nie pokrywały się dokładnie z dniami noclegu, który miałem już zarezerwowany. Dlatego musieliśmy zarezerwować jeszcze kolejne 4 noclegi. Kolejny raz wybrałem Airbnb. Dodatkowe 4 noclegi to koszt 550 zł, który również obniżyliśmy do 0 zł. Tym razem środkami zebranymi z referali. Więcej na ten temat referali można znaleźć na forum w dziale z promcjami hotelowymi link.
Po wylądowaniu z lotniska El Prat udaliśmy się na peron pociągu Rodalies (wejście na kładkę prowadzącą na peron znajduje się wewnątrz budynku lotniska). Bilet T10 (zona 1) kupiliśmy w kasie znajdującej się przy peronie. Upoważnia on do 10 (osobnych) przejazdów i może z niego korzystać jednocześnie kilka osób. Koszt biletu to 9,95 EUR. Zona 1 obejmuje lotnisko(pociąg), cały system Metra, autobusy i tramwaje. Więcej szczegółów na tej stronie.
Pociąg przecina miasto na osi: Sants, Passeig de Gracia, El Clot Arago’. Wysiedliśmy na stacji Passeig de Gracia i przesiedliśmy się w metro, którym dojechaliśmy pod samo mieszkanie.
Schemat linii metra:
Koszty jakie mieliśmy w trakcie całego wyjazdu to głównie wejścia do zabytków, muzeów i atrakcji na mieście. Konkretne ceny będę podawał w poszczególnych wpisach. Ponadto bilety T10 (w sumie kupiliśmy 3). Śniadania jedliśmy w mieszkaniu (noclegi wybraliśmy ze śniadaniami), a w ciągu dnia jadaliśmy głównie w restauracyjkach na mieście. Śmiało można powiedzieć, że jest ich w Barcelonie kilka tysięcy, często jedna obok drugiej. Kolacje podobnie jak śniadania jedliśmy w mieszkaniu z produktów kupionych w lokalnych sklepikach.
Barcelonę odwiedziliśmy w styczniu w dniach 17-24 i pogoda jak na ten miesiąc była bardzo przyjemna. Mieliśmy 1 dzień deszczowy, 2 dni ok 10 stopni C jednak wieczory były chłodniejsze. W pozostałe 4 dni temperatura maksymalnie dochodziła do 14-15 stopni C. Słońca mieliśmy dość dużo. Cały wyjazd można było wytrzymać w stroju z rodzaju gruba bluza z kapturem plus bezrękawnik. W trakcie zwiedzania Montserrat (położone na dużej wysokości) temp osiągała ok 4 stopni C.Barcelona Gaudi
Barcelona nieodłącznie kojarzy się z Gaudim. Naszym celem było zobaczenie 4 jego najbardziej znanych dzieł. Sagrada Familia, Casa Batllo i Casa Mila oraz Park Guell. Pierwsze 3 położone są dość blisko siebie i można obejrzeć je spacerując z jednego do drugiego. Tak też zrobiliśmy. Moim zdaniem zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Sagrada Familia. Bezpośrednio przy bazylice znajduje się stacja metra. Można również rozpocząć spacer np. na Placu Katalońskim i spacerem ulicą Passiegn de Gracja kierować się w kierunku Casa Mila i Casa Batllo.
Wszystkie te zabytki można zwiedzić wewnątrz my jednak postanowiliśmy odwiedzić wewnątrz jedynie Sagrada Familia. Kolejki do kas z biletami potrafią być tutaj gigantyczne dlatego bilety kupiliśmy online na tej stronie.
Ceny biletów online:
- Bazylika 15€ - Bazylika + wjazd na wieżę 19,5€ - bilet dla 5 miesięcznego dziecka 0€ (do 11 lat wstęp jest darmowy) jednak bilet trzeba za bookować.
Bilety nie muszą być wydrukowane. Kody kreskowy może zostać sczytany np. ze smartphone’a. Wejście dla osób z biletami kupionymi online znajduje się od strony „stawu”. Osoby kupujące bilety w kasach na miejscu wchodzą z drugiej strony bazyliki. W tym dniu w kolejce stało ok 40-50 os. Na moje oko max 20-25 min stania. Przy wejściu z biletami kupionymi online nie było żadnej kolejki.
Sagrada Familia wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Odwiedza ją rocznie ok. 3 milionów turystów - jest to najliczniej odwiedzana atrakcja turystyczna w Hiszpanii.
Budowa Świątyni rozpoczęła się w 1882 r., a planowane zakończenie prac przewidziano na lata 2026-2028. Pomimo tego, że nie jest ona jeszcze ukończona zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Szczególnie wnętrze bazyliki. Osobiście kompletnie nie rozumiem pojawiających się na forach informacji, że nie warto wchodzić do środka.
W trakcie zwiedzania wjechałem również na jedną z wież. Rozciąga się z niej bardzo łany widok na Barcelonę. Z wieży schodzi się wąskimi schodami. Podobno jest ich 400.
Casa Mila to kolejny punkt naszego zwiedzania. Wśród mieszkańców znana jako La Pedrera, co oznacza Kamieniołom. Budynek wygląda jak jeden duży blok skalny. Jej budowla została ukończona w 1912 roku i od początku wzbudzała negatywne emocje wśród mieszkańców Barcelony. Każdy indywidualnie powinien stwierdzić czy podoba mu się ten rodzaj architektury. Dla osób które planują zwiedzić ja wewnątrz polecam stronę na której można zamówić bilety online.
Casa Batllo znajduje się kilka kroków dalej. Jest to kolejne dzieło Gaudiego znajdujące się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie internetowej.
Na zwiedzenie Parku Guell przeznaczyliśmy część kolejnego dnia. Park znajduje się poza centrum dlatego dojechaliśmy do stacji metra Lesseps i w kilka minut spacerem doszliśmy do ulicy Olot, przy której znajduje się główne wejście do Parku. Park posiada część płatną oraz darmową. Polecam zwiedzenie części płatnej ponieważ to w niej znajdują się główne elementy architektoniczne, z których słynie Park. Mapa Parku i więcej szczegółowych informacji na stronie internetowej. Cena biletu kupowanego w kasie przy parku to 8€.
-- 15 Lut 2015 14:49 --
skubie napisał:
Trzeba mieć refleks by się wbić w te promocje
;)
Gratulacje faktycznego podróżowania 4free
:)
Dzięki.
:)
olajaw napisał:
PS. jak było z wejściem do Parku Guella - gdzieś czytałam,że owszem od 8 można wejść za free,ale przy wyjściu też sprawdzają bilety i jak się szybko nie wyrobi to trzeba je i tak kupić - jak u Was bylo?
Rzeczywiście wejść można za darmo przed 8.00 my byliśmy ok tej godziny i weszliśmy do części płatnej za free. W tym czasie rozstawia się ochrona - ustawiają barierki itd. Spacerowaliśmy tam chwile i postanowiliśmy wejść na samą górę parku czyli trzeba było wyjść poza strefę płatną. Potem zeszliśmy na dół spowrotem i już wtedy musieliśmy kupić bilety żeby znów wejść do strefy płatnej.
Przy wyjściu rzeczywiście sprawdzają bilety. Nie wiem jaka będzie reakcja jak powiesz, że nie masz biletu.
-- 19 Lut 2015 10:44 --
Wrzucam kolejną część. Dla zainteresowanych więcej zdjęć na mojej stronie. Dziś Barcelona, wzgórze Montjuic i stadion Camp Nou.
Wzgórze Montjuic
Wzgórze Montjuic mieliśmy na naszej liście atrakcji obowiązkowych podczas zwiedzania Barcelony. Dobrym sposobem, aby się tam dostać jest podróż kolejką linową, która łączy port ze wzgórzem. Zapewne widoki z gondolki na Barcelonę są piękne. Przed wyjazdem spotkałem się z kilkoma opiniami na forach, że obsługa może nie chcieć wpuścić nas do gondolki z dużym wózkiem dla dziecka, dlatego zdecydowaliśmy się wjechać na wzgórze autobusem miejskim. Na Montjuic można bezpośrednio wjechać autobusem miejskim numer 150 z Plaza de Espana.
Zanim wsiedliśmy do autobusu, postanowiliśmy wjechać na punkt widokowy przy Plaza de Espana. Znajduje się on na górze Centrum handlowego przy samym placu. Wjazd windą, która znajduje się na zewnątrz budynku kosztuje kilka €. Jednak można tam wjechać za darmo windą znajdującą się wewnątrz centrum handlowego.
Na wzgórze wjechaliśmy autobusem, który jedzie przez cale Montjuic i dojeżdża na sam szczyt. Po drodze mijaliśmy obiekty Parku Olimpijskiego, gdzie odbywały się letnie Igrzyska Olimpijskie w 1992r.
Przed wejściem na zamek znajdujący się na wzgórzu Montjuic musieliśmy kupić bilety. Kolejka nie była długa, już po kilku minutach udało nam się wejeść do środka. Koszt biletów to 5 € za osobę.
Również czekam na resztę relacji - my lecimy za 9dni
:D Super relacja, dużo bardzo przydatnych info, na pewno skorzystamy
:D -- 15 Lut 2015 22:20 -- PS. jak było z wejściem do Parku Guella - gdzieś czytałam,że owszem od 8 można wejść za free,ale przy wyjściu też sprawdzają bilety i jak się szybko nie wyrobi to trzeba je i tak kupić - jak u Was bylo?Powinieneś zmienić nick na szkodakasy
:D
mam pytanie odnośnie wejścia do zamku na montjuic, gdzie się płaci 5 euro i...no właśnie, tam w środku praktycznie nic nie ma. jeszcze parę lat temu było tam muzeum wojskowe a teraz to puste mury do strzelania fot.warto było płacić piątaka za wejście?
super relacja
:D W Barcelonie byłam tydzień później i z przyjemnością tam wracam, oglądając Twoje zdjęcia (moje dużo gorsze, bo robione tosterem ;D). na Montjuic też nie wjechałam kolejką, bo silnie wiało i nie wpuszczali, ale spokojnie dało rade z buta -- 21 Lut 2015 00:16 -- Co do kosztów, to zgodzie sie, że B do najtańszych nie należy, ale wycieczka w styczniu ma swoje plusy.Hotel, w którym sie zatrzymaliśmy, w tzw sezonie życzy sobie ponad 2 razy więcej. 800 euro za 7 nocy w dwójce to sporo (dla mnie), ale 300 to już bardzo fajna okazja
;)No i jest luźno na ulicach. no ok - luźniej
:)
Widzę ze byliscie z dzieckiem. Na co zwrócić uwagę na takim wyjeździe z dzieckiem? Co wziąść? Jakieś porady? Podręczny wystarczył czy trzeba było dokupić bagaż nadawany?
:P
namteH napisał:mam pytanie odnośnie wejścia do zamku na montjuic, gdzie się płaci 5 euro i...no właśnie, tam w środku praktycznie nic nie ma. jeszcze parę lat temu było tam muzeum wojskowe a teraz to puste mury do strzelania fot.warto było płacić piątaka za wejście?Tuż obok wejścia do zamku postawili kasy. Mały budyneczek w którym siedzi jedna osoba w kasie. Odnośnie czy warto to kwestia indywidualna. Ja lubię zamki jednak w tym rzeczywiście nie ma za dużo do oglądania. Głównie płacimy za wejście na mury czyli widoki z wyższego punktu niż poziom zamku. Ja jestem z osób które starają się wejść na każdy punkt widokowy o którym wiem i wolę takie punkty niż np. kolejny kościół, jednak to sprawa indywidualna i każdy musi sam zdecydować.karollo napisał:Widzę ze byliscie z dzieckiem. Na co zwrócić uwagę na takim wyjeździe z dzieckiem? Co wziąść? Jakieś porady? Podręczny wystarczył czy trzeba było dokupić bagaż nadawany?
:PNasz młody super się zachowywał podczas wyjazdu. nie płakał w samolocie, zwiedził z nami całą Barcelonę i nie marudził prawie wcale. Jednak cały czas zapewnialiśmy mu uwagę i zabawy dużo szczególnie rano i wieczorem żeby się wyszalał. Dzięki temu jak wsadziliśmy go do wózka w trakcie dnia to głównie spał. W samolocie nie trzymałem go na siłę na kolanach tylko spacerowałem po samolocie. Nowe otoczenie nowe bodźce wzrokowe i cały czas się do wszystkich wokół uśmiechał
:)Trzeba też zwracać uwagę na jego potrzeby. Tzn jak je co ok 3h to nie przeciągaliśmy do 5 bo spał tylko znajdowaliśmy jakąś ławeczkę w muzeum czy szliśmy do knajpki na obiad czy chociażby herbatkę żeby dać mu butlę z mlekiem i go przewinąć. Wodę gorącą mieliśmy zawsze w termosie a zimną w butelce. Po zmieszaniu w odpowiednich proporcjach miała ok 40st więc można było w każdym momencie przygotować mleko. Ważne też aby odpowiednie ciuchy zabrać. Nie za dużo ale przemyśleć co będzie potrzebne. Temperatura na Montserrat to było 4st. więc mieliśmy coś cieplejszego. W samej Barcelonie było nawet 14st więc mieliśmy też cieńszą czepkę, czy ubranko żeby się nie zapocił itd. Zabawki/grzechotki wystarczą 3-4 które lubił. ssie smoka więc mieliśmy zapasowe na wypadek jakby spadły na ziemię i ""zawieszki" którymi się przyczepia do ubrań. to take podstawowe sprawy.Barcelona jest wygodna do jazdy wózkiem. chodniki są bez dziur, nie ma prawie bruku, podjazdy na przejściach są zrobione, windy do metra są prawie wszędzie. Jeśli chodzi o bagaż to do wóżna przyczepiliśmy dużą torbę w której były jego rzeczy. Taka torba jest traktowana jako część wózka i leci za free. Do tego mieliśmy dwa bagaże podręczne dla nas. Pieluchy i kilka drobiazgów w koszyku pod wózkiem.całą wiedzę jak się przygotować czerpałem z tego forum. dużo przydatnych informacji jest w tym dziale: http://www.fly4free.pl/forum/podrozowanie-z-dzieckiem,forum,184
Hej, lecę już jutro, pewnie nie doczekam do końca relacji (w żaden sposób nie popędzam
;) ) a widziałam, że byłes w Muzeum Picassa - warto?
:) Bo opinie w necie widzę różne
;) I jeszcze jedno pytanie - ile schodzi czasu na Camp Nou i Montserrat?Będę wdzięczna za odpowiedź
:)
namteH napisał:mam pytanie odnośnie wejścia do zamku na montjuic, gdzie się płaci 5 euro i...no właśnie, tam w środku praktycznie nic nie ma. jeszcze parę lat temu było tam muzeum wojskowe a teraz to puste mury do strzelania fot.warto było płacić piątaka za wejście?Ja byłem tam 1 lutego więc we free niedzielę i nie płaciliśmy za wejście. A czy warto? Widoki OK i 5€ za 2 osoby bym dał. Za jedną osobę po wizycie uważam, że 5€ to jednak za dużo.olajaw napisał: a widziałam, że byłes w Muzeum Picassa - warto?
:) Bo opinie w necie widzę różne
;) Jak Cię interesuje postać i dzieła PP to warto zdecydowanie. Zwiedzanie jest chronologiczne i świetnie widać ewolucję od "normalnych" obrazów z czasów młodości do tych odjechanych. Podejrzewam, że to efekt przyjętych w trakcie życia substancji
;) Ale co by nie mówić to talent gość miał, widać to szczególnie po jego nastoletnich obrazach.
olejaw, dobra rada. Jeśli naprawdę zależy Ci na wizycie w muzeum, daruj sobie darmową niedzielę. chyba że chcesz stać w kilometrowej kolejce z połową turystycznej Barcelony
;) ja żałuję, że nie wydałam tych 10 czy iluś tam euro i nie zwiedziłam w spokoju ducha.
missbennet napisał:olejaw, dobra rada. Jeśli naprawdę zależy Ci na wizycie w muzeum, daruj sobie darmową niedzielę. chyba że chcesz stać w kilometrowej kolejce z połową turystycznej Barcelony
;) ja żałuję, że nie wydałam tych 10 czy iluś tam euro i nie zwiedziłam w spokoju ducha.Dokładnie, plan był, żeby tam wejść w darmową niedzielę ale jak zobaczyłem kolejkę to odpuściliśmy i poszliśmy we wtorek
;)
my w styczniu też bylismyw Barcelonie i do parku Gaudiego weszliśmy przed 8 i w sumie ochrona się ustawiała ale nikt nas nie pytał o bilet. podobna sytuacja jest wieczorem po zamknięciu kas. Jeśli ktoś jest w czwartek to warto uwzględnić darmowe muzeum Picassa. od godz. 19 wejście za darmo bez problemów a normalnie z tego co pamiętam coś koło 14 euro więc spora oszczędność. Tańsze są też bilety do oceanarium kupowane online (nie pamiętam dokładnie ale różnica wynosiła coś koło 6 euro na bilecie).
Juve napisał:Z ciekawości, jaki aparat/obiektyw? Zdjęcia klasa.To samo pytanie...Zdjęcia super! Byłam w B. już 3-4 razy, ale po obejrzeniu znów mam ochotę
:) Dziękuję za relację. E
Dzięki za wszystkie miłe słowa. Ciężko się mi ogarnąć z czasem więc chwilę jeszcze potrwa zanim dokończę relację. olajaw napisał:Hej, lecę już jutro, pewnie nie doczekam do końca relacji (w żaden sposób nie popędzam
;) ) a widziałam, że byłes w Muzeum Picassa - warto?
:) Bo opinie w necie widzę różne
;) I jeszcze jedno pytanie - ile schodzi czasu na Camp Nou i Montserrat?Będę wdzięczna za odpowiedź
:)Jeśli chodzi o Picasso to zdecydowanie warto jak kogoś interesuje jego twórczość. Ktoś już napisał że fajnie chronologicznie się zwiedza i widać jak zmieniał się jego styl z upływem lat. My skorzystaliśmy z darmowego wejścia w czwartki ( pomiędzy 19 a 21.30). Chyba mało osób wie darmowym zwiedzaniu w czwartki bo nie było żadnej kolejki.Na Montserrat przeznaczyliśmy pół dnia. Jak dobrze pamiętam dojazd to ponad 1h, powrót kolejna. Camp Nou to ile chcesz -zwiedzasz samemu zgodnie z kierunkiem zwiedzania. W naszym przypadku było to ponad 3h.Juve napisał:Z ciekawości, jaki aparat/obiektyw? Zdjęcia klasa.aparat to mój staruszek Nikon D80 . mam go już chyba z 8 lat. I dwa obiektywy: Sigma 30mm 1,4 i Tokina 11-16mm 2,8.
Info z ostatniej chwili
:) na zamek Montjuic cena biletu dla osób poniżej 30lat jest 3euro
:) I jedna zła wiadomość - nie dziala funicular na wzgórze,zamiast niego jest autobus z tego miejsca gdzie schodzi sie do funicularu dalej mozna wjechać kolejką lub autobusem nr 150 pozdrawiam z Barcelony
:DSorki ze pisze w relacji,ale widzę,że sporo osób czyta,którzy się wybierają do BCN
;)
funicular nie działa bo się ziemia osunęła parę ładnych tygodni temu (funicular to to co jedzie po ziemi, między metrem a stacją kolejki gondolowej(teleferic))
Łydy i tak wyrzeźbione
:D Sporo kilometrów zrobione
;)Jeszcze jedno info - może to powszechnie znana rzecz - ale ja nie wiedziałam, że aktualnie część Parku Guell, a dokładnie wyższy budynek po lewo przy bramie parku (wybaczcie za brak jego nazwy jeśli taką posiada
;) ) jest w remoncie. Trochę niestety psuje to cały widok
:( -- 16 Mar 2015 00:31 -- Nie będzie ciągu dalszego relacji?? Liczyłam na kolejną dawkę świetnych zdjęć
:)
Czy ktoś z forumowiczów orientuje się czy w dalszym ciągu w czwartki po 19:00 jest dostępne darmowe wejście do muzeum Picassa ?Bo na stronie muzeum nie znalazłam takiej informacji.Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrawiam .
Wintermute napisał:czy to pewna informacja że darmowe czwartki znikają? może ma to związek z dodatkowymi czasowymi wystawami?Byłam właśnie w ten czwartek, pytałam w kasie i otrzymałam taką właśnie informację.Na oficjalnej stronie muzeum również już nic nie piszą o darmowych czwartkach od 19:00Być może wiąże się to z nową wystawą czasową ,,Picasso -Dali,, W każdym razie muzeum bardzo polecam ! Szczególnie prace Picassa 14-15 letniego zrobiły na mnie duże wrażenie. Już wtedy ujawniał nieprzeciętny talent.
tommy199 napisał:Ja wybieram się do Barcelony 2 maja na 5 dni i mam pytanie do tych co byli. Macie doświadczenie już i pewne rzeczy być może byście zrobili inaczej gdybyście byli drugi raz. Czy możecie udzielić jakichś wskazówek dla mnie na pierwszy taki wyjazd? (Ja będę miał wynajęte auto)1. Jakieś wskazówki dla początkujących?2. Na co uważać, czego się wystrzegać?3. Czy warto pojechać gdzieś za Barcelonę autem coś zwiedzić dalej? Lubimy piękne widoki górskie... plaże również.
:)4. Co jest konieczne do zwiedzenia, a czego nie warto odwiedzać (mowa o popularnych atrakcjach)? Dzięki za rady!
:)Jeśli chcecie zwiedzić w środku Sagradę Familie (a polecam) to koniecznie kupcie bilety online (mozna mieć w telefonie), bo kolejki w lutym już były ogromne. Co do Parku Guell to chyba naprawde najlepiej jest tam być o 8:00, później wrażenia są mocno okrojone ze względu na tłumy
;)Ja mogę polecić na pewno klasztor Montserrat jak lubicie piękne widoki górskie
:) My jechaliśmy pociągiem (ok.1h), który dojeżdza do kolejki linowej prowadzącej do samego klasztoru, swietne widoki po drodze gwarantowane
:) Z klasztoru można dojechać kolejną kolejką, ale naziemną jeszcze wyżej, a tam już możecie super połazić po górach (widac morze i Pireneje przy ładnej pogodzie), polecam też wrócić stamtąd na piechotę do klasztoru ok.40min drogi.My darowaliśmy sobie Casa Mila i Casa Batlo w środku (po 20e wejscie za każde), ze względów czasowych i finansowych
;)
olajaw napisał:tommy199 napisał:Ja wybieram się do Barcelony 2 maja na 5 dni i mam pytanie do tych co byli. Macie doświadczenie już i pewne rzeczy być może byście zrobili inaczej gdybyście byli drugi raz. Czy możecie udzielić jakichś wskazówek dla mnie na pierwszy taki wyjazd? (Ja będę miał wynajęte auto)1. Jakieś wskazówki dla początkujących?2. Na co uważać, czego się wystrzegać?3. Czy warto pojechać gdzieś za Barcelonę autem coś zwiedzić dalej? Lubimy piękne widoki górskie... plaże również.
:)4. Co jest konieczne do zwiedzenia, a czego nie warto odwiedzać (mowa o popularnych atrakcjach)? Dzięki za rady!
:)Jeśli chcecie zwiedzić w środku Sagradę Familię (a polecam) to koniecznie kupcie bilety online (mozna mieć w telefonie), bo kolejki w lutym już były ogromne. Co do Parku Guell to chyba naprawde najlepiej jest tam być o 8:00, później wrażenia są mocno okrojone ze względu na tłumy
;)Ja mogę polecić na pewno klasztor Montserrat jak lubicie piękne widoki górskie
:) My jechaliśmy pociągiem (ok.1h), który dojeżdza do kolejki linowej prowadzącej do samego klasztoru, swietne widoki po drodze gwarantowane
:) Z klasztoru można dojechać kolejną kolejką, ale naziemną jeszcze wyżej, a tam już możecie super połazić po górach (widac morze i Pireneje przy ładnej pogodzie), polecam też wrócić stamtąd na piechotę do klasztoru ok.40min drogi.My darowaliśmy sobie Casa Mila i Casa Batllo w środku (po 20e wejscie za każde), ze względów czasowych i finansowych
;)Dzięki za konkrety!
:) -- 20 Kwi 2015 01:49 -- namteH napisał:ad.1. nie bierz auta do bcn
:mrgreen:Czemu niczym niepoparte tak poważne stwierdzenie? Jakieś argumenty? O co chodzi z autem? Nie wyobrażam sobie tłuc się po okolicach i trochę w Barcelonie pieszo i komunikacją miejską mając trochę sprzetu elektronicznego...
Nie wiem jak w okolicach Barcelony, ale w samym mieście samochód może tylko przeszkadzać. Komunikacja miejska jest bardzo wygodna, a samochód trzeba gdzieś parkować, co wcale nie jest takie proste.
tommy199 napisał:... namteH napisał:ad.1. nie bierz auta do bcn
:mrgreen:Czemu niczym niepoparte tak poważne stwierdzenie? Jakieś argumenty? O co chodzi z autem? Nie wyobrażam sobie tłuc się po okolicach i trochę w Barcelonie pieszo i komunikacją miejską mając trochę sprzetu elektronicznego...nie w tym temacie (bo to nie jest temat do zadawanie tego typu pytań...) ale wielokrotnie było opisywane co brać do bcn a czego nie, co robić, gdzie jeść i nawet gdzie robić siku.
My akurat uderzamy do Lloret del Mar. Przylot ok. 21:00 i z 2 dzieci lecimy. Lepiej wziąść auto niż tłuc sie autobusami. Do tego 3 dni póżniej wylot na Majorke o 7:00 wiec bez sensu również szukać nocnych z Lloret na Lotnisko El Prat.Nam w 100% auto się przyda. Czekam tylko na info od bardziej zorientowanych jak jest z tymi fotelikami, wózkami na lotniskach Barcelona El Prat no i może Katowice, bo stamtąd lec imy.
Przepraszam, że tak urwałem relację w środku, ale miałem obronę pracy dyplomowej i przycisnął mnie niespodziewanie termin. Musiałem zając się napisaniem pracy i jej obronieniem
:)Udało się wiec mogę teraz dokończyć tę relację. Postaram się jak najszybciej wrzucić kolejne zdjęcia i opisy.olajaw napisał:tommy199 napisał:...Ja mogę polecić na pewno klasztor Montserrat jak lubicie piękne widoki górskie
:) My jechaliśmy pociągiem (ok.1h), który dojeżdza do kolejki linowej prowadzącej do samego klasztoru, swietne widoki po drodze gwarantowane
:) Z klasztoru można dojechać kolejną kolejką, ale naziemną jeszcze wyżej, a tam już możecie super połazić po górach (widac morze i Pireneje przy ładnej pogodzie), polecam też wrócić stamtąd na piechotę do klasztoru ok. 40min drogi....I właśnie Montserrat chyba opisze jako pierwszy.
Ponieważ główne koszty wyjazdu czyli przeloty i hotele wyniosły nas 0 zł (słownie zero złotych) :) myślę, że warto napisać krótki wstęp jak udało się to zorganizować. Może komuś przyda się w trakcie planowania wyjazdu.
Pozostałe części będą dotyczyły zwiedzania Barcelony. Podzieliłem je mniej więcej tak:
– Gaudi
– wzgórze Montjuic i stadion CampNou
– klasztor Montserrat
– Barri Gotic, LaRambla, Barceloneta i ich okolice
Zazwyczaj robię mnostwo zdjęć, tu nie będę wszystkich wrzucał. Dla zainteresowanych więcej zdjęć na mojej stronie www.szkoda-czasu.pl
W Barcelonie spędziliśmy czas od 17 do 24 stycznia 2015 r. W sumie 7 noclegów. Pomysł w
yjazdu pojawił się około rok temu w momencie kiedy znalazłem w sieci informację o kodzie zniżkowym do serwisu z noclegami airbnb (konkretnie info pojawiło się na główne stronie fly4free i jeszcze w jednym serwisie o tanim podróżowaniu). Kod obniżał cenę dowolnego noclegu o 300 zł. Ponieważ Justyna była w ciąży i wiedziałem, że nie będziemy do porodu nigdzie latać, zaplanowaliśmy pierwszą podróż samolotem na styczeń 2015r., ale w między czasie wybieraliśmy się samochodem na Białoruś. Ten wyjazd opisywałem tu na forum i na swojej stronie jakiś czas temu ( Mińsk cz.1, Mińsk cz.2, Mińsk cz.3, Mir i Nieśwież ).
Szybko po pojawieniu się kodu zniżkowego (trzeba się śpieszyć z rezerwacjami, ponieważ kody zazwyczaj przestają działać po 2-3 godzinach) zarezerwowałem nocleg na 3 noce w Barcelonie w naszym terminie wyjazdu. Koszt noclegu to 300 zł. Jednak został obniżony kodem promocyjnym do 0 zł.
Osobiście bardzo polecam noclegi z rodzaju Airbnb. Mieszka się wśród „tubylców”. Można wtedy w 100 % poczuć klimat danego miejsca.
Kolejny etap to rezerwacja lotów. Nie były one jednak jeszcze dostępne na stronach tanich linii lotniczych. Loty w odpowiedniej dla nas cenie pojawiły się dopiero przed wakacjami. Oczywiście można było czekać na jeszcze tańsze loty np. do listopada-grudnia jednak nie chcieliśmy ryzykować. Kupiliśmy bilety Wizzair’em z lotniska Warszawa Okęcie na lotnisko Barcelona El Prat w cenie 240 zł za osobę. Nasz koszt to również 0 zł ponieważ zapłaciłem za bilety punktami uzbieranymi na karcie Wizz Air MasterCard (nie będę się rozpisywał o szczegółach tej karty. Napiszę tylko, że jak ktoś przestrzega kilku podstawowych zasad to używanie karty jest bezkosztowe. Wystarczy spłacać ją terminowo. Na tej stronie więcej informacji o karcie.
Loty w tej cenie jednak nie pokrywały się dokładnie z dniami noclegu, który miałem już zarezerwowany. Dlatego musieliśmy zarezerwować jeszcze kolejne 4 noclegi. Kolejny raz wybrałem Airbnb. Dodatkowe 4 noclegi to koszt 550 zł, który również obniżyliśmy do 0 zł. Tym razem środkami zebranymi z referali. Więcej na ten temat referali można znaleźć na forum w dziale z promcjami hotelowymi link.
Podsumowując koszty:
loty 720 zł / 3 os.
noclegi 850 zł / 7 nocy / 3 os.
My zapłaciliśmy 0 zł.
Nasz plan lotów:
Po wylądowaniu z lotniska El Prat udaliśmy się na peron pociągu Rodalies (wejście na kładkę prowadzącą na peron znajduje się wewnątrz budynku lotniska). Bilet T10 (zona 1) kupiliśmy w kasie znajdującej się przy peronie. Upoważnia on do 10 (osobnych) przejazdów i może z niego korzystać jednocześnie kilka osób. Koszt biletu to 9,95 EUR. Zona 1 obejmuje lotnisko(pociąg), cały system Metra, autobusy i tramwaje. Więcej szczegółów na tej stronie.
Pociąg przecina miasto na osi: Sants, Passeig de Gracia, El Clot Arago’. Wysiedliśmy na stacji Passeig de Gracia i przesiedliśmy się w metro, którym dojechaliśmy pod samo mieszkanie.
Schemat linii metra:
Koszty jakie mieliśmy w trakcie całego wyjazdu to głównie wejścia do zabytków, muzeów i atrakcji na mieście. Konkretne ceny będę podawał w poszczególnych wpisach. Ponadto bilety T10 (w sumie kupiliśmy 3). Śniadania jedliśmy w mieszkaniu (noclegi wybraliśmy ze śniadaniami), a w ciągu dnia jadaliśmy głównie w restauracyjkach na mieście. Śmiało można powiedzieć, że jest ich w Barcelonie kilka tysięcy, często jedna obok drugiej. Kolacje podobnie jak śniadania jedliśmy w mieszkaniu z produktów kupionych w lokalnych sklepikach.
Barcelonę odwiedziliśmy w styczniu w dniach 17-24 i pogoda jak na ten miesiąc była bardzo przyjemna. Mieliśmy 1 dzień deszczowy, 2 dni ok 10 stopni C jednak wieczory były chłodniejsze. W pozostałe 4 dni temperatura maksymalnie dochodziła do 14-15 stopni C. Słońca mieliśmy dość dużo. Cały wyjazd można było wytrzymać w stroju z rodzaju gruba bluza z kapturem plus bezrękawnik. W trakcie zwiedzania Montserrat (położone na dużej wysokości) temp osiągała ok 4 stopni C.Barcelona Gaudi
Barcelona nieodłącznie kojarzy się z Gaudim. Naszym celem było zobaczenie 4 jego najbardziej znanych dzieł. Sagrada Familia, Casa Batllo i Casa Mila oraz Park Guell. Pierwsze 3 położone są dość blisko siebie i można obejrzeć je spacerując z jednego do drugiego. Tak też zrobiliśmy. Moim zdaniem zwiedzanie najlepiej rozpocząć od Sagrada Familia. Bezpośrednio przy bazylice znajduje się stacja metra. Można również rozpocząć spacer np. na Placu Katalońskim i spacerem ulicą Passiegn de Gracja kierować się w kierunku Casa Mila i Casa Batllo.
Wszystkie te zabytki można zwiedzić wewnątrz my jednak postanowiliśmy odwiedzić wewnątrz jedynie Sagrada Familia. Kolejki do kas z biletami potrafią być tutaj gigantyczne dlatego bilety kupiliśmy online na tej stronie.
Ceny biletów online:
- Bazylika 15€
- Bazylika + wjazd na wieżę 19,5€
- bilet dla 5 miesięcznego dziecka 0€ (do 11 lat wstęp jest darmowy) jednak bilet trzeba za bookować.
Bilety nie muszą być wydrukowane. Kody kreskowy może zostać sczytany np. ze smartphone’a. Wejście dla osób z biletami kupionymi online znajduje się od strony „stawu”. Osoby kupujące bilety w kasach na miejscu wchodzą z drugiej strony bazyliki. W tym dniu w kolejce stało ok 40-50 os. Na moje oko max 20-25 min stania. Przy wejściu z biletami kupionymi online nie było żadnej kolejki.
Sagrada Familia wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Odwiedza ją rocznie ok. 3 milionów turystów - jest to najliczniej odwiedzana atrakcja turystyczna w Hiszpanii.
Budowa Świątyni rozpoczęła się w 1882 r., a planowane zakończenie prac przewidziano na lata 2026-2028. Pomimo tego, że nie jest ona jeszcze ukończona zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Szczególnie wnętrze bazyliki. Osobiście kompletnie nie rozumiem pojawiających się na forach informacji, że nie warto wchodzić do środka.
W trakcie zwiedzania wjechałem również na jedną z wież. Rozciąga się z niej bardzo łany widok na Barcelonę. Z wieży schodzi się wąskimi schodami. Podobno jest ich 400.
Casa Mila to kolejny punkt naszego zwiedzania. Wśród mieszkańców znana jako La Pedrera, co oznacza Kamieniołom. Budynek wygląda jak jeden duży blok skalny. Jej budowla została ukończona w 1912 roku i od początku wzbudzała negatywne emocje wśród mieszkańców Barcelony. Każdy indywidualnie powinien stwierdzić czy podoba mu się ten rodzaj architektury. Dla osób które planują zwiedzić ja wewnątrz polecam stronę na której można zamówić bilety online.
Casa Batllo znajduje się kilka kroków dalej. Jest to kolejne dzieło Gaudiego znajdujące się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie internetowej.
Na zwiedzenie Parku Guell przeznaczyliśmy część kolejnego dnia. Park znajduje się poza centrum dlatego dojechaliśmy do stacji metra Lesseps i w kilka minut spacerem doszliśmy do ulicy Olot, przy której znajduje się główne wejście do Parku. Park posiada część płatną oraz darmową. Polecam zwiedzenie części płatnej ponieważ to w niej znajdują się główne elementy architektoniczne, z których słynie Park. Mapa Parku i więcej szczegółowych informacji na stronie internetowej. Cena biletu kupowanego w kasie przy parku to 8€.
-- 15 Lut 2015 14:49 --
Gratulacje faktycznego podróżowania 4free :)
Dzięki. :)
Rzeczywiście wejść można za darmo przed 8.00 my byliśmy ok tej godziny i weszliśmy do części płatnej za free. W tym czasie rozstawia się ochrona - ustawiają barierki itd.
Spacerowaliśmy tam chwile i postanowiliśmy wejść na samą górę parku czyli trzeba było wyjść poza strefę płatną. Potem zeszliśmy na dół spowrotem i już wtedy musieliśmy kupić bilety żeby znów wejść do strefy płatnej.
Przy wyjściu rzeczywiście sprawdzają bilety. Nie wiem jaka będzie reakcja jak powiesz, że nie masz biletu.
-- 19 Lut 2015 10:44 --
Wrzucam kolejną część. Dla zainteresowanych więcej zdjęć na mojej stronie.
Dziś Barcelona, wzgórze Montjuic i stadion Camp Nou.
Wzgórze Montjuic
Wzgórze Montjuic mieliśmy na naszej liście atrakcji obowiązkowych podczas zwiedzania Barcelony. Dobrym sposobem, aby się tam dostać jest podróż kolejką linową, która łączy port ze wzgórzem. Zapewne widoki z gondolki na Barcelonę są piękne. Przed wyjazdem spotkałem się z kilkoma opiniami na forach, że obsługa może nie chcieć wpuścić nas do gondolki z dużym wózkiem dla dziecka, dlatego zdecydowaliśmy się wjechać na wzgórze autobusem miejskim. Na Montjuic można bezpośrednio wjechać autobusem miejskim numer 150 z Plaza de Espana.
Zanim wsiedliśmy do autobusu, postanowiliśmy wjechać na punkt widokowy przy Plaza de Espana. Znajduje się on na górze Centrum handlowego przy samym placu. Wjazd windą, która znajduje się na zewnątrz budynku kosztuje kilka €. Jednak można tam wjechać za darmo windą znajdującą się wewnątrz centrum handlowego.
Na wzgórze wjechaliśmy autobusem, który jedzie przez cale Montjuic i dojeżdża na sam szczyt. Po drodze mijaliśmy obiekty Parku Olimpijskiego, gdzie odbywały się letnie Igrzyska Olimpijskie w 1992r.
Przed wejściem na zamek znajdujący się na wzgórzu Montjuic musieliśmy kupić bilety. Kolejka nie była długa, już po kilku minutach udało nam się wejeść do środka. Koszt biletów to 5 € za osobę.